Leczenie depresji
Czy smutek to już depresja?
Nie zawsze. Pamiętajmy, że smutek jest naszą normalną reakcją na przykre wydarzenie np. utratę pracy, konflikt czy śmierć bliskiej osoby.
Smutek przestaje być „normalny” gdy powoduje, że moje dotychczasowe aktywności przestały mnie interesować. Ten smutek powoduje, że dotychczas ulubione zajęcia, stały się obowiązkiem, na który nie mam ochoty. Ten stan się przedłuża. Czekam, aż dzień się skończy, będę mógł posiedzieć wieczorem. Wtedy mogę mieć trochę więcej energii, mogę nadrobić część zaległości. Mój żołądek przestał być poskręcany i w końcu mogę coś zjeść. Nie dlatego, że mam na to ochotę ale trzeba coś zjeść. Wiem, że nie podołam, cokolwiek by to nie było. Wiem, że nie nadaję się na pracownika, szefa, studenta czy ucznia. Nie radzę sobie, przekładam wszystko na później. Zaległości narastają co stresuje mnie jeszcze bardziej. Także z tego powodu denerwuję się na wszystko i wszystkich. Nie mam ochoty na seks, nie potrafię się ucieszyć, a przecież kiedyś tak nie było… i ten sen. Jeśli nawet zasypiam to budzę się przedwcześnie, mogę również wybudzać się w nocy. Sen nie daje mi wypoczynku. Bywa, że problemy ze snem dominują, nawet nie potrafię powiedzieć, czy jestem smutny (może zawsze taki byłem). To może być nadal depresja.
Smutek to jeden z objawów depresji
W depresji smutek przedłuża się. To nie jedno-dwudniowy stan. Ma trwać przynajmniej dwa tygodnie. Często trwa dużo dłużej. Przecież sobie poradzę, to przejdzie…. ale nie przechodzi…
Przewijają się po głowie myśli o śmierci. Początkowo może nawet nie chce sobie nic zrobić. Jakoś tak samo się myśli. Nie mogę się uspokoić. Czasem wydaje się, że może to jedyne wyjście.
Depresja może nam odbierać koloryt naszego życia. Będziemy wtedy w stanie iść do pracy, do szkoły. Jesteśmy w stanie nawet wykonać swoje obowiązki. Nic jednak mnie nie cieszy. Funkcjonuję jak robot. W cięższych stanach podniesienie się z łóżka, umycie zębów może stać się nieosiągalnym wyzwaniem.
Depresja jest toksyczna. Powoli, podstępnie zabiera nam każdą sekundę życia.
Depresję leczmy
Leczmy ją psychoterapią i nie bójmy się leków. Leki przeciwdepresyjne, wbrew stereotypom, wcale nie otumaniają. Nie znaczy to, że nie mogą się pojawić objawy niepożądane – mogą. Rolą lekarza psychiatry jest takie dobranie leków by działały i nie powodowały przykrych objawów ubocznych.